STOP Przymusowi Szczepień – Dlaczego… ???




W programie „Reporter Polski” poruszona została sprawa szczepień i związanych z nimi kontrowersji, które jak się okazuje są uzasadnione. Historie 3 rodzin tego dowodzą, które po przykrych doświadczeniach ze szczepieniami, przestały szczepić swoje dzieci………

Pierwsza historia to relacja taty Alberta u którego zdiagnozowano autyzm:
„Syn się rozwijał świetnie do 18 miesiąca. Kiedy dostał szczepionkę, taką potrójną, skojarzoną, nie pamiętam co to było…… miesiąc praktycznie po tym było wycofanie, zanik mowy, kiedy już mówił, pokazywał samochód, światło, klamka, on mnóstwo, mnóstwo słów znał też, no i się wycofał jakby z tego. Jak dostał szczepionkę, on po prostu tak krzyczał, że ja nie słyszałem jeszcze żeby wydobyły się z niego takie dźwięki, tak normalnie piszczał. Generalnie szukając, szukając, przesiewając informacje….. jestem w 99% przekonany, że powodem była szczepionka. Dla mnie sytuacja wygląda tak…… Przyjdź, zaszczep się, a jak później będziesz miał problem, to twoja sprawa.”
Po wielu miesiącach diagnostyki okazało się, że Albert jest dzieckiem autystycznym. Rodzice przestali go szczepić. Przypadek Alberta jest jednym z wielu…………….

Druga historia dotyczy również autyzmu poszczepiennego. Z relacji mamy Dawida, Pani Barbary Wojciechowskiej, nietypowe, niepożądane zachowania syna wyjaśniły się po spotkaniu innych rodziców, którzy mieli autystyczne dzieci. Dopiero podczas rezonansu gdy Dawid miał 6 lat wyszło, że ma trwale uszkodzony mózg. Pani Barbara przestała szczepić Dawida jak również młodszych synów nie poddawała już dalszym szczepieniom. Szczepienia, które chłopcy do tej pory otrzymali również przyczyniły się do uszczerbku na ich zdrowiu – zniszczyły odporność jak również rozwinęły astmę i alergię. Natomiast gdy miała urodzić się Zuzia, rodzice definitywnie postanowili nie oddawać jej lekarzom, pielęgniarkom, systemowi, ponieważ chcieli mieć zdrowe dziecko.

Trzecia historia to historia rocznej Kiry, która teraz jest zdrowa, ale jedyne problemy zdrowotne miała właśnie po szczepieniach:
Magdalena Niewiadomska: „Po pierwszej dawce szczepienia DTP wystąpił tzw. krzyk mózgowy, po kolejnej dawce była wysoka gorączka, którą na szczęście udało się zbić paracetamolem, ale był to już taki objaw niepokojący. A po ostatniej dawce szczepionki już wystąpiło nam coś gorszego bo poważne zapalenie oskrzeli. Decyzja o nieszczepieniu jest ostateczna, ponieważ nie zamierzam ryzykować zdrowiem mojego dziecka dla tzw. dobra ogółu, bo jeżeli ktoś mówi, że zdarzają się przypadki powikłań, nawet groźnych, no to niech powie temu rodzicowi, że jego dziecko jest przypadkiem…. i np.. po szczepieniu zmarło…. bo zdarzają się przypadki. Nie sądzę żeby taki rodzic był w stanie to zaakceptować.”
„Ja się nie boję, powiem jasno, ja się nie boję ……… jeżeli wyjdzie jakiś temat, grożenia sądem czy czegoś, będę się odwoływać, dlatego że nikt nie ma prawa zmusić mnie do tego bym zaszczepiła dziecko. A jeżeli będzie trzeba coś zapłacić, to się zapłaci. Mogą zrujnować doszczętnie mój portfel, ale zdrowia swojego dziecka nie pozwolę.”

1 Komentarz

Odpowiedz na „~AniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.