Szczepionkowe ludobójstwo W 1980 r. autyzm diagnozowano u 1 na 10.000 dzieci, w 2004 r. u 1 na 166, a obecnie u 1 na 60-80! – Dlaczego… ???

 

8031_379071058812750_1820657107_n

Posty oznaczone jako ‘Szkodliwe szczepionki’

Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek. #4

Posted by astromaria w dniu 25 Styczeń 2013

Źródło: prisonplanet.pl

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

Kontynuacja artykułu: Obecna grypa i dezinformacje handlarzy szczepionek #3

Rtęć

06 stycznia 2013 roku ukazała się publikacja dr Christofera Shade na temat metabolizmu i skutków obecności rtęci w żywym organizmie. Dr Ch.Shade stwierdził, że rtęć w organizmie żywym nigdy nie jest wolnym jonem, ale wiąże się wiązaniami kowalencyjnymi w ligandy. „Ulubionym” ligandem jest wiązanie się z siarką. Tak więc wiąże się z białkami takimi jak cysteina czy glutation. Rtęć ma większe powinowactwo do tych grup tiolowych od metali takich jak cynk, żelazo czy miedź. To powinowactwo może być większe kilka milionów razy od powinowactwa danego metalu. W ten sposób rtęć wiąże się z błonami komórkowymi. W różnych formach może przekraczać barierę krew- mózg. Ta zdolność wypierania innych metali powoduje olbrzymie trudności w postawieniu diagnozy klinicznej odnośnie zatrucia rtęcią. W zależności od tego jakie metale w większym stopniu zostają usunięte, możemy obserwować u chorych depresję albo uczucie niepokoju i pobudzenia. Może występować nadpobudliwość lub chroniczne zmęczenie. Metylortęć łatwiej przechodzi przez komórki, jest natomiast mniej toksyczna od etylortęci. Badania wykazały, że duże jednorazowe stężenie rtęci, takie jakie bezpośrednio do krwioobiegu wprowadza się podczas szczepień przeciwko np. grypie, posiada większą możliwość przenikania bariery krew- mózg. Stwierdzono także częstsze występowanie autyzmu u dzieci mieszkających w pobliżu fabryk emitujących rtęć. Pomiary zawartości rtęci w organizmie są trudne ponieważ badanie w moczu pozwala określić tylko etylortęć [nieorganiczną], a badanie włosów tylko metylortęć [organiczną]. W czerwcu 2000 roku w Simpsonwood odbyło się tajne posiedzenie przedstawicieli CDC, FCD oraz przedstawicieli firmy Merck, GlaxoSmith Kline, Wyeth i Avantis Pasteur czyli wszystkich wielkich producentów szczepionek z przedstawicielami władzy rządowej. W sumie w spotkaniu wzięły udział 52 osoby. Zaznaczono, że wszelkie dane są tajne i nie mogą być publikowane. Dopiero po 10 latach nastąpił przeciek.

Uczestnicy spotkania zostali poinformowani, że „stwierdzono statystycznie istotną zależność pomiędzy ekspozycją na rtęć zawartą w szczepionkach a stanem dziecka. W wieku dwóch miesięcy notowano opóźnienie rozwoju, po trzech miesiącach występowanie tików, po sześciu miesiącach deficyt uwagi. Ekspozycja na rtęć zawartą w szczepionkach, spowodowała cały katalog opóźnienia neurorozwojowego”.

Wynikiem tego spotkania było przekazanie państwowej bazy danych VSD w ręce prywatnej firmy ubezpieczeniowej, która mała przygotować właściwą interpretację danych. Jak wiemy Instytut Medycyny- IOM takie dezinformacje przekazał potem społeczeństwu. Na ten materiał powołują się rodzimi koryfeusze sekty szczepionkarskiej. Pomimo zapewnień o wycofaniu rtęci ze szczepionek nadal w szczepionkach przeciwko grypie znajduje się rtęć. Wymaga podkreślenia fakt, że rtęć jest jedną z najsilniejszych toksyn mających powinowactwo do układu nerwowego. Przypomnieć należy, że u dzieci do 3 roku życia bariera obronna krew- mózg jest niewykształcona. Tak więc każdy, po ukończeniu drugiego roku medycyny, musi o tym wiedzieć, że podając szczepionkę z rtęcią w zastrzyku wprowadza rtęć poprzez krew bezpośrednio do mózgu. Trzeba podkreślić, że nieznane są takie eksperymenty nawet w obozach koncentracyjnych. 28 sierpnia 2010 r. opublikowano pracę eksperymentalną, która wykazała, że podanie nawet minimalnych dawek tiomersalu do mózgu szczurów powodowało trwałe zmiany w gęstości receptorów.

Udowodniono także, że podanie rtęci do krwi powoduje jej kumulację w mózgu i pozostaje tam przez miesiące lub nawet lata. Czyli negatywne oddziaływanie trwa znacznie dłużej aniżeli przebywanie rtęci we krwi. Stężenia mogą być nanomolowe co powoduje trwałe niszczenie neuronów. Od 1990 roku nastąpił 1000% wzrost autyzmu. Wzrost ten przez większość lekarzy jest połączony z podawaniem rtęci i aluminium w szczepionkach. Dlatego np. w Polsce dane dotyczące składu chemicznego szczepionek są tajne i p. prof. Bucholc nawet po telewizyjno-publicznej deklaracji udostępniania tych danych zakazała wpuszczania do budynku nawet osób z którymi dzień wcześniej się umawiała. Badania wykazały bowiem, że dzieci z autyzmem miały 210% więcej rtęci aniżeli dzieci zdrowe. Natomiast poziom ołowiu i cynku był taki w obu grupach taki sam [JAMA z 11 lipca 2007r]. Udowodniono także, że niedobory żywności przyspieszają mutacje wirusów. Jak podał GUS w Polsce wzrosła liczba dzieci dożywianych w szkołach z powodu ubóstwa.

Po szerokich akcjach protestacyjnych rozpoczętych w latach 90-tych, przemysł zaczął wycofywać z niektórych szczepionek rtęć. Pytanie dlaczego to robi skoro twierdzi, że rtęć nie uszkadza niczego? Dlaczego nasi rodzimi, telewizyjni eksperci do dnia dzisiejszego z jednej strony twierdzą, że rtęć nie szkodzi, a z drugiej powtarzają jak mantrę, że rtęci już nie ma? Co robili przez ostatnie 20 lat kiedy, na całym świecie protestowano przeciwko obecności rtęci w szczepionkach.

Jak rtęć niszczy neurony w mózgu:

WIĘCEJ:


https://vaccgenocide.wordpress.com/tag/szkodliwe-szczepionki/

STOP Przymusowi Szczepień – Dlaczego… ???

Mike Adams z Natural News przetestował szczepionkę przeciwko grypie firmy GSK na zawartość rtęci i odkrył, że jej poziom był o 25.000 razy wyższy, niż maksymalny poziom zanieczyszczeń rtęci nieorganicznej dopuszczalny w wodzie pitnej, ustalony przez EPA…

Stężenie rtęci w tej szczepionce było 100 razy wyższe, niż najwyższy poziom rtęci, jaką kiedykolwiek odkryto w skażonej rybie. A szczepionki są wstrzykiwane bezpośrednio do organizmu, co czyni je o wiele razy bardziej toksycznymi, niż cokolwiek przyjmowanego doustnie.


http://www.naturalnews.com/045418_flu_shots_influenza_vaccines_mercury.htm

Ludobójstwo na Polakach – szczepionki na HPV – Dlaczego… ???


http://monitorpolski.wordpress.com/2012/01/03/ludobojstwo-na-polakach-szczepionki-na-hpv/

Ludobójstwo na Polakach – szczepionki na HPV

221 komentarzy Posted by monitorpolski w dniu 3 Styczeń 2012

Skandal jaki został wywołany nową listą leków refundowanych świadczy o tym że Polska jest całkowicie pod panowaniem kartelu farmaceutyczno – militarno – przemysłowego. Znając konspirację jaka się kryje za Unią Europejską i na razie tajnie działającym rządem światowym (CFR, Bilderberg, itd.) nie można mieć wątpliwości, że chodzi tu o ludobójstwo. Nie oszukujmy się, Polska jest na celowniku wszchpotężnych ludobójców, którzy kontynuują dzieło Hitlera chcąc”wyczyścić” nasz kraj ze „słowiańskiego śmiecia”. 
Czy zamierzacie się bronić, cz też jak niewinni Żydzi, pójdziecie z milczeniem do gazu?
Czy może odważycie się w końcu wyjść na ulice demonstrować przeciwko GMO, opryskom chemicznym z samolotów, zabójczym szczepionkom, nowym ludobójczym przepisom?
Totalitarna władza nie rozumie innego języka jak siła – i tę siłę należy pokazać w postaci pokojowych demonstracji. Nie łudźmy się, Polską nie rządzą już Polacy, rząd wykonuje tylko zlecenia, które płyną z Brukseli, Londynu, Tel-Awiwu i Waszyngtonu. Polskich żołnierzy wysyła się jako mięso armatnie na wojny, w których nie mamy żadnego interesu – i to jeszcze za pieniądze polskiego podatnika.
Najbardziej oczywistym przejawem ludobójstwa na Polakach, szczególnie na polskich dzieciach – co jest wynikiem diabelskiego bestialstwa, które może być porównywane tylko z mordowanie dzieci przez hitlerowców. Poniżej przedstawiam alarmujący list prof. Marii Doroty Majewskiej, na temat nowej akcji ludobójczej na Polakach.
Witam Państwa,

Francuscy lekarze żądają wycofania szczepionek HPV z użycia we Francji i Europie, argumentując, że jest ona nieskuteczna w zapobieganiu rakowi szyjki macicy, raczej działa rakotwórczo, jest przy tym silnie toksyczna i zabójcza. Ich niezależne obserwacje pokrywają się z amerykańskimi danymi w bazie VAERS. (VAERS podaje, że w USA zgłoszono 108 zgonów po tych szczepionkach, co znaczy, że mogło ich być do 10 do 100 razy więcej.) Jeśli zostanie ona wycofana w Europie Zachodniej można oczekiwać, że producenci będą jeszcze bardziej agresywnie wymuszać szczepienia HPV w krajach Europy Wschodniej i innych biedniejszych krajach. Już dziś usilnie promuje się stosowanie tych szczepionek także u chłopców, choć nie mają oni macic, ale zarobić na nich można. Polska ze swym totalitarnym systemem przymusowych szczepień jest idealnym poligonem doświadczalnym i źródłem zysków dla karteli farmaceutycznych. Ich ofiarami są niestety bezbronne dzieci.

 http://vactruth.com/2011/12/18/medical-doctors-hpv-vaccines/

Powikłania po szczepionkach HPV zgłoszone do VAERS w USA. (Liczby zgłoszone stanowią od 1 do 10 % wszystkich prawdopodobnych przypadków, więc powinny być pomnożone przez 10 lub 100). Z danych tych widać, że podstępnie szczepi się tymi szczepionkami także niemowlęta i dzieci do 5 r życia, choć oficjalnie sa one przeznaczone dla nastolatek.
Firma Merck (producent szczepionki HPV, Gardasil/Silgard) kilka lat temu wycofała z użycia swój lek przeciwzapalny Vioxx, po tym kiedy zabił on kilkadziesiąt tysięcy osób, choć wiedziała o toksyczności tego preparatu od początku jego wprowadzania. Ile dzieci musi zabić lub trwale okaleczyć Gardasil, żeby został wycofany z rynku?


http://www.naturalnews.com/027582_Merck_Vioxx.html

Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowego, pomyślnego roku 2012.

DM

Komentarz monitorpolski: Ostrzegam, że każdy kto będzie tu bronił firm farmaceutycznych może kiedyś stanąć przed trybunałem międzynarodowym za udział w ludobójstwie. Powyższa tabelka jest jednym z niepodważalnych dowodów na to, że Polakom jak szczurom, będzie aplikowana trucizna.

Jestem pewna swojej decyzji. Mam porównanie – dziecko szczepione i nieszczepione. Jak każdy rodzic, codziennie drżę o zdrowie moich dzieci. Ale czy świadomie narażając je na niebezpieczeństwo, byłabym rozsądna? Czy mam prawo grać w rosyjską ruletkę zdrowiem i życiem moich dzieci? Dzisiaj mam świadomość, że to rosyjska ruletka to szczepienia.” – Dlaczego… ???

vaccino-bambini-540x429

Link do poniższego tekstu:


http://dziecisawazne.pl/zle-szczepionki-historie-rodzicow-nieszczepiacych-cz-1/

“Złe szczepionki”. Historie rodziców nieszczepiących dzieci, cz.1

Coraz częściej mówi się i pisze o tym, że szczepionki nie są tak bezpieczne, jak dotąd mogliśmy przypuszczać. Zabierają głos rodzice, u których dzieci wystąpił niepożądany odczyn poszczepienny, którzy podejrzewają związek szczepienia z chorobą dzieci, a także tacy, którzy nie znajdują pomocy ani wsparcia w ich późniejszym leczeniu.

Trzy kobiety opowiadają o tym, dlaczego ich dzieci nie są szczepione, jak przebiega ich opieka pediatryczna oraz czy są pewne decyzji o nieszczepieniu.

Ewa, mama Zosi (11 lat) i Jasia (4 lata)

Córka miała bardzo poważny niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) po drugiej dawce szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP). Wszystko zaczęło natychmiast po zaszczepieniu, na oczach lekarza i pielęgniarek. Miała najpierw „krzyk mózgowy” (cienki długi pisk trwający o wiele dłużej niż naturalny krzyk i o bardzo wysokim, świdrującym tonie, dźwięk zupełnie nieludzki; nie da się tego do niczego porównać, ale jeśli ktoś raz to usłyszy, będzie pamiętał do końca życia). Potem straciła przytomność, miała problemy z oddychaniem, była szara, ciśnienie bardzo spadło, a puls był ledwie wyczuwalny. Lekarz nie wezwał karetki, nie zgłosił NOP.

Niepożądane odczyny poszczepienne (NOP) – każde zaburzenie stanu zdrowia, jakie występują po szczepieniu. Mogą one być wynikiem indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki, błędu podania szczepionki, złej jej jakości bądź zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu. Źródło: Wikipedia

Kiedy małej wrócił oddech i kolory, zasnęła i spała bardzo długo. Następnego dnia obudziła się… i jakby mi ktoś dziecko podmienił. Poszłam na szczepienie ze zdrowym, wesołym, kontaktowym bobaskiem. Po nim rok czekałam na jej świadomy uśmiech, a leczenie i rehabilitacja trwały ponad sześć lat. Wszystko prywatnie i wyłącznie za nasze pieniądze. Żadnej refundowanej pomocy. Kilka problemów zostało do dziś i pewnie pozostaną jej do końca życia. Więcej żadnej szczepionki nie dostała.

Młodszy synek nie był szczepiony wcale. Jest zbyt duże ryzyko, że u niego może wystąpić podobna reakcja. Boję się, że mogłoby być nawet gorzej i mógłby umrzeć. Córka cudem przeżyła. Ryzyko jest zbyt duże. Nasza pediatra jest osobą otwartą, rozumie nasze rozterki, nie zmusza do szczepień. Raczej mam do niej zaufanie. Bardzo dokładnie bada dzieci, jest uważna i dociekliwa.

Mimo tego, co przeszła nasza córka, sanepid nas ścigał i zmuszał do szczepienia. Jako wyjście z sytuacji zaproponowano nam szczepienie w warunkach szpitalnych, aby od razu ratować życie dziecka. Aby uratować dzieci… wyemigrowaliśmy.

Mam obawy o zdrowie dziecka, jednak jestem zupełnie pewna swojej decyzji. Już się przekonaliśmy, że niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia w wypadku niepożądanych odczynów poszczepiennych jest realne i o wiele wyższe niż w przypadku nieszczepienia.

Agnieszka, mama Tomka (17 lat) i Bartka (15 miesięcy)

Mam dwójkę dzieci. Starszy, nastoletni syn ma mózgowe porażenie dziecięce (MPDz)– jest niepełnosprawny. Początkowo był szczepiony, jednak już 10 lat temu zdobyłam wiedzę o możliwych powikłaniach i przestałam go szczepić. Kiedy zaczęłam oczyszczać jego organizm, stosować naturalne metody leczenia, jego rozwój zaczął się poprawiać. Gdy pojawił się na świecie drugi syn, byłam pewna, że nie chcę go szczepić. Nie chciałam ryzykować w żaden sposób. Jeszcze przed porodem rozmawiałam z lekarzem i przedstawiłam mu swoje stanowisko. Nie miałam z tego powodu problemów w szpitalu.

U Tomka kilka godzin po porodzie (naturalnym jedynie z nazwy, bo byłam potraktowana bardzo przedmiotowo) nastąpił wylew śródczaszkowy. Do dzisiaj nie wiem – a minęło już 17 lat – kiedy został zaszczepiony. Pewne jest, że otrzymał witaminę K, co mimo wszystko nie zatrzymało krwawienia. W książeczce zdrowia ma adnotację o szczepieniach, ale wówczas nie miałam ani wiedzy, ani siły przebicia, aby o te rzeczy pytać. Poza krztuścem (zwolniony o dziwo przez neurologa) przeszedł wszystkie szczepienia do szóstego roku życia. Mam podejrzenie, że pierwszy atak padaczki w wieku czterech lat mógł mieć związek ze szczepieniami, ale u dziecka z MPDz nikt takiej informacji jako niepożądanego odczynu poszczepiennego nie potraktuje. Również, jak wspomniałam, wówczas ja sama tych faktów nie wiązałam ze sobą.

Pediatra mojego starszego syna zna moją decyzję i szanuje ją. Rozumie, dlaczego ją podjęliśmy, i nie nalega na zmianę stanowiska. Zmiana żywienia syna, wprowadzenie naturalnego leczenia przyczyniły się do poprawy jego stanu zdrowia i od wielu lat ataków padaczki już nie ma.

Podejmując decyzję o nieszczepieniu młodszego synka, miałam już doświadczenia z sanepidem i nieszczepieniem starszego. Była w naszej sprawie wszczęta procedura administracyjna w celu wyegzekwowania szczepień. Jednak w przypadku syna niepełnosprawnego łatwiej było mi uzyskać odroczenie od lekarza specjalisty – choć nie odbyło się to bez trudu. Dlatego podjęliśmy z mężem decyzję o niezapisywaniu młodszego do przychodni zdrowia. Udało się nam uzyskać kartę zdrowia i szczepień w szpitalu, ponieważ poinformowałam, że sama zapiszę dziecko do przychodni. Myślę, że tylko dlatego sanepid nas jeszcze nie ściga. Na razie nie zamierzam zmieniać sytuacji. Mieszkamy w małym powiatowym mieście – zapisanie syna do przychodni byłoby równoznaczne z rozpoczęciem problemów z odraczaniem, uchylaniem się i całą administracyjną procedurą. Jesteśmy doświadczonymi przez los rodzicami i za wszelką cenę chcemy uniknąć kłopotów, które nie wniosą nic pozytywnego do życia naszych dzieci.

Myślę, że decyzja o nieszczepieniu była słuszna i mam świadomość jej konsekwencji. Dużą rolę zatem przykładamy do zdrowia i naturalnie wzmacnianej odporności. Synek nadal karmiony jest piersią, od ukończenia czwartego miesiąca uczymy go zdrowego odżywiania. Otrzymuje dużo warzyw, owoców, nie je pieczywa z białej mąki, mleka krowiego, nie spożywa cukru i przetworzonej żywności. Od urodzenia wspierany jest homeopatycznie w razie drobnych infekcji, które przeszedł dwukrotnie, ale łagodnie. Tak żyje nasz dom – wszyscy starają się zdrowo odżywiać, nie musiałam zatem długo gotować dla dziecka osobno. Dużą uwagę przywiązujemy do rozwoju ruchowego i do naturalnego hartowania organizmu. Wiemy, że to od nas – rodziców – zależy zdrowie dziecka, ale nie boimy się tej odpowiedzialności.

Joanna, mama Mateusza (7 lat) i Maksymiliana (9 miesięcy)

Pierwszy syn – szczepiony zgodnie z kalendarzem – ma ADHD. Czy to efekt szczepionki, nikt nie powie. Terapia działała i dziecko było wyciszone, a po szczepionce w szóstym roku życia mamy od nowa karuzelę.
Maluch został zaszczepiony w szpitalu nawet nie wiem kiedy – nikt nie pytał. Wychodziliśmy do domu z lekkim niedowładem jednej rączki (oczywiście w karcie nie ma o tym słowa) zbagatelizowanym przez personel medyczny, bo rodził się z wyciągniętą rączką (od położnej będącej przy porodzie wiem, że to była druga ręka). W domu nie zagościliśmy zbyt długo, bo po ok. 14 godzinach wylądowaliśmy w szpitalu z biegunką (obrzydliwą zieloną wodą lejącą się co 30-40 minut). W karcie ma wpisany nieżyt żołądkowo-jelitowy, bo lekarz nie wiedział, co ma wpisać. Później dziecku wylazło paskudztwo na rączce, wielki bąbel ropny o średnicy ok. 3,5 cm. Zadzwoniłam do ośrodka: pielęgniarka, nie oglądając syna, powiedziała, że jest w porządku i tak być powinno. Za takie „powinno” ja serdecznie dziękuję.

Miał także dziwną wysypkę na buzi w wieku 3,5 tygodnia. Chciałam skonsultować się z lekarzem, widać było, że dziecko cierpi. W ośrodku nas zbywano, bo lekarz raz w tygodniu przyjmuje dzieci zdrowe, wiec udaliśmy się prywatnie. Trafiliśmy na pediatrę z powołania. Przebadała synka dokładnie, a potem dużo rozmawiała o tym, co i jak. Gdy przyszło do tematu szczepień, radziła się zastanowić, czy alergika nie lepiej by było szczepić „oszczędniej”, a na poparcie argumentów pokazała fragment artykułu „Toksyczne szczepionki” (Dziennik Polski 16.10.2009). W domu odnalazłam artykuł i jeszcze trochę więcej. Zdecydowałam: nie szczepię! Przecież jeśli staję na linii strzału, zawsze mogę oberwać, po co więc mam wystawiać na niebezpieczeństwo dzieci? Mąż był sceptycznie nastawiony, bo przecież myślenie, że szczepionki szkodzą, to kompletna rewolucja. Dzisiaj mnie popiera, a poprosiłam tylko, żeby mi udowodnił, iż są bezpieczne, bym zmieniła zdanie.

Opieka pediatryczna z NFZ – zgroza, to nie opieka, tylko przemiał. W razie problemów mamy pediatrę z powołania prywatnie. I tam jest tak, jak powinno być: idę i rozmawiam, a jeśli potrzebuję, to wizyta może trwać nawet 1,5 godziny. Mam dzieci przebadane, a nie odhaczone w karcie, że były. Widujemy lekarza sporadycznie. Na szczęście w razie jakiejś draki wystarczy herbata z lipy lub z sokiem malinowym, cieplutka kołderka i trochę więcej bajek i bliskości. Z młodszym jest inaczej, bo nie potrzebuje takich zabiegów. Mierzę go i ważę sama. Gdy poszłam do ośrodka, od razu miałam pogadankę z pielęgniarką o szczepieniach, a na moje pytanie, dlaczego mam zaszczepić, usłyszałam odpowiedź: „Bo tak trzeba i lekarz tak uważa”.

Znam konsekwencje nieszczepienia dzieci. Dostałam wezwanie na szczepienie z przychodni z adnotacją czerwonym pisakiem: „WAŻNE!!! GROZI KARA Z SANEPIDU”. Tylko na mnie takie straszenie już nie działa. Jestem postrzegana jako rewolucjonistka, ale po chwili rozmowy już niekoniecznie (nie dotyczy personelu ośrodka). Konsekwencją nieszczepienia, jaką zaobserwowałam między dwójką dzieci, jest to, że ten nieszczepiony nie choruje. Starszy szczepiony w wieku dziewięciu miesięcy miał za sobą dwukrotne zapalenie oskrzeli (raz się skończyło na zastrzykach).

Jestem pewna swojej decyzji. Mam porównanie – dziecko szczepione i nieszczepione. Jak każdy rodzic, codziennie drżę o zdrowie moich dzieci. Ale czy świadomie narażając je na niebezpieczeństwo, byłabym rozsądna? Czy mam prawo grać w rosyjską ruletkę zdrowiem i życiem moich dzieci? Dzisiaj mam świadomość, że to rosyjska ruletka to szczepienia.

Cejrowski: Chce pan zaszczepić moje dziecko? Wystarczy podpisać formularz. Lekarz: To bzdura – Dlaczego… ???

Link do całości :


http://http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14540520,Cejrowski__Chce_pan_zaszczepic_moje_dziecko__Wystarczy.html

Cejrowski: Chce pan zaszczepić moje dziecko? Wystarczy podpisać formularz. Lekarz: To bzdura

Kosma Zatorski
03.09.2013 14:26
A A A Drukuj
Wojciech CejrowskiWojciech Cejrowski (Fot. Michal Grocholski / AG)
Wojciech Cejrowski publikuje na Facebooku formularz, który dałby do podpisania lekarzowi, zanim zaszczepi jego dziecko. Post polubiło blisko 1,5 tys. jego fanów. – Tyle że to strzał w próżnię osoby, która nie jest żadnym specjalistą – tłumaczy pediatra immunolog Wojciech Feleszko.

Wojciech Cejrowski na swoim facebookowym profilu zamieścił następujący wpis: – Chce pan zaszczepić moje dziecko? Wystarczy podpisać formularz. Cejrowski każe lekarzowi podpisać oświadczenie, że szczepionki nie szkodzą dziecku i mogą zawierać takie substancje jak: siarczan amonu, glicerol, płodową surowicę cielęcą, czerwień fenolową czy neomycynę. Lekarz ma podpisać listę, że te nie szkodzą.

Jego post polubiło ponad 1,5 tys. użytkowników. Udostępniło blisko tysiąc.

W Polsce szczepienia ochronne dla dzieci i młodzieży są obowiązkowe. Kalendarz szczepień obowiązkowych obejmuje 12 chorób, m.in. gruźlicę, wirusowe zapalenie wątroby typu B, błonicę, krztusiec, tężec, polio, odrę, świnkę, różyczkę. – To choroby, które niosą ryzyko spowodowania u dzieci trwałego uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierci – mówił „Gazecie Wyborczej” Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. W ubiegłym roku blisko 3 tys. rodziców złożyło pisemne oświadczenia odmowy szczepień swoich dzieci. Przeciwnicy szczepień grupujący się w organizacji STOP NOP mają na Facebooku 10 tys. fanów. Czy pozyskanie sprzymierzeńca w osobie znanego z radykalnych poglądów Cejrowskiego (278 tys. fanów) może sprawić, że liczba przeciwników szczepień jeszcze wzrośnie?

Pediatra: To strzał w próżnię

Pediatra immunolog, dr Wojciech Feleszko, przeczytawszy post zamieszczony przez Cejrowskiego, reaguje śmiechem. – To strzał w próżnię, pukawka, która ma narobić więcej hałasu, niż jest potrzebne. Szczepionki nowoczesne nie zawierają tiomersalu, a o wirusie SV40, szczerze mówiąc, nigdy nie słyszałem. Proszę pamiętać o tym, że każdy rodzic – szczepiąc dziecko – składa oświadczenie, że zapoznał się ze szczepionką – tłumaczy Feleszko.

Pytamy się o listę składników wymienianych przez Cejrowskiego. – Wodorotlenek glinu czy fosforan amonowy wzmacniają immunogenność [odporność - red.] szczepionki. Okazało się, że dodatek soli glinu aktywniej rozprawia się z wirusem. Nie udowodniono żadnego złego wpływu tego czynnika. Białko jaj kurzych? Trzeba było ten wirus wyhodować, więc mnożyło się je na zarodkach kurzych albo na jajkach. Stąd śladowe ilości białek jaja kurzego się znajdowały. Obecnie wirusy hoduje się na fibroblastach [najliczniejsze komórki tkanki łącznej właściwej - red.], więc białka już nie ma. W procesie technologicznym używana jest płodowa surowica cielęca, ale nikt jej nie dolewa do szczepionek. To standardowa pożywka, która powoduje, że żywe drobnoustroje mogą się namnożyć. Każdą z tych substancji można w szczepionce znaleźć, ale ich ilości są znikome i nieszkodliwe – wyjaśnia.

W oświadczeniu Cejrowskiego lekarz musi zagwarantować, że szczepionki „nie zawierają tkanek czy komórek abortowanych płodów ludzkich”. – Obecnie komórki hoduje się na fibroblastach płodowych. Na pewno nie jest tak, że szczepionki rosną na abortowanych płodach. Nie słyszałem, żeby ktoś robił szczepionki w ten sposób. Może za Hitlera – ironizuje Feleszko.

Lekarz zwraca uwagę, że skoro ledwie tysiąc na 278 tys. fanów polubiło post, to znaczy, że nawet fani Cejrowskiego nie traktują na serio tego, co pisze. – To jest dla mnie człowiek, który robi dużo hałasu. Nie sprawdził się jako prawicowa tuba i teraz próbuje inaczej robić swoją markę. Pamiętajmy, że to nie jest autorytet, specjalista czy nawet osoba, która studiowała nauki medyczne – wyjaśnia. Deklaruje, że w życiu nie podpisałby takiego oświadczenia. – A te tysiąc osób, które polubiło post, to ledwie kropelka wśród morza tych, którzy szczepią swoje dzieci.

BARDZO WAŻNE ! – Dlaczego… ??? Zakaz sprzedaży popularnej szczepionki w Polsce

 PROSZĘ KLIKNĄĆ NA LINK:


http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1697724,1,gif-wstrzymuje-w-obrocie-popularna-szczepionke-skojarzona-5-w-1-ktora,index.html

GIF wstrzymuje w obrocie popularną szczepionkę skojarzoną (5 w 1). Którą?

Seria szczepionki zapobiegającej zachorowaniom ma błonicę, tężec, krztusiec i poliomyelitis, jak również zakażeniom wywołanym przez Haemophilus influenzae typu B nie może być przedmiotem obrotu i stosowania. Powodem wstrzymania w obrocie jest podejrzenie braku spełnienia wymogów jakościowych.

Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Dotyczy serii: Pentaxim, proszek i zawiesina do sporządzania zawiesiny do wstrzykiwań, 1 fiol. proszku + 1 amp., strzykawka z zawiesiną 0,5 ml z 2 osobnymi igłami. Nr serii: K 4120-1, data ważności 04.2015.

Udostępnione na FACEBOOKU !!! http://www.nonfaridere.it/2014/03/vaccino-esavalente-ritirato-in-mezza-europa-in-italia-nessuno-ne-parla.html – Dlaczego… ???


http://www.nonfaridere.it/2014/03/vaccino-esavalente-ritirato-in-mezza-europa-in-italia-nessuno-ne-parla.html

 

Vaccino esavalente ritirato in mezza Europa, in Italia nessuno ne parla!

Posted in Notizie Sconvolgenti by djerny on 03 marzo 2014    Tags: Bambini, Cose da Sapere

DEFINIZIONE DI VACCINO ESAVALENTE: ''Per il primo anno di vita sono previste 6 vaccinazioni raccomandate (anti-poliomielite; anti-difterite; anti-tetano; anti-epatite; l'anti-pertosse e l'anti-Haemophilus influenzae di tipo B), tutte legate a patologie di difficile curabilità, e che potrebbero altrimenti mettere in serio pericolo la vita o la salute del bambino. Esistendo un "vaccino esavalente", che li contiene tutte e sei, solitamente vengono effettuate tutte insieme. - Fonte Wikipedia (http://it.wikipedia.org/wiki/Vaccinazione)

DEFINIZIONE DI VACCINO ESAVALENTE: ”Per il primo anno di vita sono previste 6 vaccinazioni raccomandate (anti-poliomielite; anti-difterite; anti-tetano; anti-epatite; l’anti-pertosse e l’anti-Haemophilus influenzae di tipo B), tutte legate a patologie di difficile curabilità, e che potrebbero altrimenti mettere in serio pericolo la vita o la salute del bambino. Esistendo un “vaccino esavalente”, che li contiene tutte e sei, solitamente vengono effettuate tutte insieme. – Fonte Wikipedia (http://it.wikipedia.org/wiki/Vaccinazione)

Tutto questo è davvero sconvolgente, e siamo davvero disgustati dai giornalisti italiani. Sembra davvero assurdo che il mondo sia arrivato a questo punto.

Eppure in ben 19 paesi del mondo sono stati ritirati migliaia di lotti di vaccino…ma nel Bel Paese nessuno ne parla. O meglio, quei pochi che ne parlano riportano la notizia in modo più che ambiguo.

Degli oltre 2 milioni di vaccini esavalenti ritirati in mezzo mondo, destinati a neonati di 3 mesi, ancora infatti oggi non ne parla alcun quotidiano pur sapendo che valanghe di genitori (che si scambiano informazioni in tempo reale sui social network) hanno chiesto comprensibili rassicurazioni alle varie ASL. La notizia ufficiale del ritiro è esplosa a livello globale nella settimana dal 6 al 13 ottobre 2013, con successivo aggiornamento in data 16 ottobre a seguito delle forti pressioni esercitate dagli stessi genitori nei confronti delle autorità preposte e della ditta produttrice.

La seconda segnalazione dell’azienda produttrice del vaccino antinfluenzale, la olandese Crucell, che ha riscontrato “potenziali pericoli” per la salute in due lotti del vaccino antinfluenzale Inflexal V, arrivando così alla decisione di ritirare l’intera produzione, riporta la data del 1 ottobre.

Sarà un caso, ma quest’ultima notizia viene amplificata da tutti i media solo successivamente e immediatamente a ridosso del ritiro preventivo dell’Infanrix Hexa, quando il tam tam era diventato ormai di dominio pubblico sulle pagine di tutti i Ministeri della Salute… tranne il nostro, troppo impegnato a promuovere campagne vaccinali antinfluenzali pur contro ogni evidenza scientifica di utilità!

Ciò che il nostro Ministero della Salute dimentica, così come la Farmacovigilanza dell’AIFA e i giornalisti, è che in caso di ritiro di lotti vaccinali classificati con difetto di CLASSE I (il più pericoloso!) vige una incontestabile disposizione EMEA riguardante i ritiri di prodotti dal mercato e gestione non conformità che impone di allertare anche i paesi non interessati dal commercio dei vaccini incriminati. Perchè questo non è avvenuto in Italia?

Purtroppo non possiamo trarre conclusioni affrettate, non abbiamo voci in capitolo, ma sicuramente tutta questa faccenda non è un caso, ed è per questo che ancora una volta chiediamo il vostro aiuto nel diffondere questa notizia, così che arrivi agli organi competenti ed a persone con voglia di fare, di scoprire, che possano portare alla luce determinate informazioni…che noi possiamo solo immaginare!

Intanto, eccovi alcuni link che vi aiuteranno a far chiarezza sul caso. Se avete altri da segnalarne, o volete condividere la vostra opinione, fatelo utilizzando i commenti di questo articolo.

  • [SENTENZA] Vaccino esavalente e morte in culla: tribunale di Pesaro riconosce nesso causale – http://www.informasalus.it/it/articoli/vaccino-morte-culla.php
  • Vaccino esavalente ritirato in mezza Europa, in Italia nessuno ne parla! - http://www.signoraggio.it/vaccino-esavalente-ritirato-in-mezza-europa-in-italia-nessuno-ne-parla/

(153179 Visits)

Argomenti: Bambini, Cose da Sapere

 

41 Comments Already

  1. Sì salvano migliaia di animali e poi quando riguarda la salute dei tuoi figli, esseri umani, non dite niente? È veramente vergognoso. Ma io che mondo viviamo?

    • animali e esseri umani?? ma che paragoni stai facendo scusami!!! qui la situazione è SERIA, stiamo parlando di medicinali che potrebbero seriamente mettere in pericolo dei neonati, e la colpa non è dei genitori, che si fidano di quella che dovrebbe essere oggi la medicina moderna, la colpa è da dare assolutamente alle case farmaceutiche, che purtroppo usano la salute….o per meglio dire LA NON SALUTE della gente per trarre continui profitti, senza badare più a nulla.

      • Guarda Alex che credo che tu e Valentina stiate giustamente dicendo la stessa cosa, alla quale mi unisco anche io, che pur non sopportando di veder trattar male gli animali, non tollero che umani e soprattutto bambini, vengano messi sullo stesso piano degli animali! Purtroppo oggi, oltre ad esserci persone che fanno del male agli animali e sono dei delinquenti, di contro la gran parte della gente tende a voler paragonare gli uni agli altri! Aiuto!!! Che buonismo stupido e dannoso!!!

      • infatti anche sulla vaccinazione contro il papilloma virus alle femmine di 11 anni non c’e certezza…infatti mi pare una sperimentazione di massa…ai miei tempi non si faceva e tutta sta mortalita’ per papilloma virus non l’ho sentita…con una buona educazione sessuale ai figli ..e per le femmine una prevenzione con controlli periodici di pap-test penso che sia piu’ che sufficiente anziché iniettare farmaci di cui non si hanno notizie certe e alquanto contrastanti….tra l’altro esistono tanti ceppi e sto vaccino ne copre solo alcuni e il papilloma virus una volta contratto si trasforma in tumore maligno dopo circa 20-30 anni altrimenti e’ quasi sempre benigno e curabile…. per cui a che serve sta robbaccia nel sangue…

  2. Le fonti quali sono?
    Anziché mettere link a sentenze che non c’entrano nulla con l’articolo, è possibile avere link alle notizie della stampa estera dai quali si evince quello che viene ribadito dall’articolo?
    Grazie.

  3. Ma sono i vaccini obbligatori o facoltativi? E quali conseguenze possono avere i neonati? Immediate o a lungo termine?

    • Io sono sempre stato contro ogni forma di allarmismo.
      Molte volte si dicono le cose a metà perché fanno più effetto e si dimentica che si sta informando o disinformando una massa numerosa di persone che hanno bisogno di certezze, se possibile.
      Alcuni neonati hanno avuto problemi con vari vaccini, è vero, ma anche gente che ha assunto per la prima volta un antibiotico di largo uso è stata male o lì lì per morire, anche con l’Aspirina (che si usa da oltre cento anni)ci sono stati casi di gravi reazioni anafilattiche. Purtroppo ogni medicina può far male o ammazzare una persona che è allergica ai suoi componenti; dipende dal numero degli eventi rispetto alle persone trattate col farmaco. Esiste sicuramente un protocollo medico-scientifico che stabilisce la fattibilità in base al rapporto rischio\beneficio.
      Anche le vaccinazioni possono recare danni seri ma ad una persona su uno, due milioni di persone che assumono il vaccino. Ma sono cose risapute per tutti i trattamenti farmaceutici. Se poche persone scelgono di non sottoporsi a vaccino non è grave, in caso di malattia perderemmo quelle poche persone. Se nessuno si vaccina, in caso di insorgenza di una malattia si andrebbe incontro ad una pandemia, cioè una strage di dimensioni bibliche come ai tempi della peste e di tutte le malattie debellate o messe all’angolo. Si può pensare di tornare indietro proprio ora che c’è un continuo movimento di persone in tutto il mondo? Il problema è tutto lì, non bisogna creare allarme se non si hanno prove inconfutabili di omissioni o reati commessi. Premetto che non sono medico, ne ho a che fare con farmacie o case farmaceutiche e che ho un nipotino di un anno e qualche mese che ha fatto le vaccinazioni previste che forse mi sono sembrate molte o troppe rispetto ai miei tempi. Comunque le abbiamo fatte con un po di preoccupazione, per queste notizie che vengono postate ogni anno.Ciao a tutti

    • Nn esistono piu’ vaccini obbligatori…anche se viene comodo farlo credere…basta dire che nn si vogliono fare…ti fanno firmare un foglio dove ti prendi la responsabilita della salute di tuo figlio…e’ vero, e’ terribile tutto cio’ pero’ mannaggia…credere anche a tutto cio’ che ci dicono…siamo anche un po’ disinteressati.

  4. com’è tutti scenziati eh… il parere dei ministeri e dei medici come al solito considerato meno dei bloggatori della domenica…
    vai con i commenti dei luminari!!

    • Purtroppo Gigi oggi già è difficile dare credito alla gente per bene, figuriamoci ai Ministeri e ai medici che hanno ampiamente dimostrato (in passato ma anche storia recente) di avere moooolti interessi economici verso le case farmaceutiche ai danni del servizio sanitario nazionele.

  5. Infatti, il ritiro riguarda *DUE* lotti di vaccino ANTINFLUENZALE, ovvio che nessuno ne parla, non è vero.

  6. sono veramente esterefatta!!!! ma come è possibile!!!! il bello è che molti pediatri quasi ti abbligano a fare il vaccino dicendo che non hanno nessun effetto collaterale…… beh! se i genitori non sono convinti o hanno delle perplessità è giusto non che non vaccinino i propri figli o almeno che li rimandino…
    mi hanno sempre fatto paura i vaccini e tutto questo non fa altro che aumentarla.
    A tutte le case farmaceutiche e a tutti i dottori e/o pediatri: Fate attenzione…avete a che fare con la vita delle persone e non con cose!!!!! lasciate da parte gli interessi economici e pensate veramente alla salute dell’umanità

  7. Uno sproloquio di una pagina per poi scrivere in fondo “Purtroppo non possiamo trarre conclusioni affrettate, non abbiamo voci in capitolo”. Ma allora tacete!!! Il ritiro PREVENTIVO dei lotti di vaccini è stato fatto deliberatamente dall’azienda a causa di una POSSIBILE contaminazione. Se i lotti italiani non erano interessati al problema perchè ritirarli? Se ti cade un topo nella nutella in uno stabilimento in Messico cosa fai? Ritiri tutta la produzione mondiale di Nutella per un mese? Per piacere dai, siamo seri.

    • auguro a chiunque di non dover vivere il dramma di crescere un figlio nato sano e danneggiato a 3 mesi da vaccinazione “obbligatoria”….

  8. Esavalente o no sono sempre vaccini…veleno cmq che potrebbe far rischiare la vita Ai nostri figli o renderli autistici…preferisco che si ammali senza vaccino ke poi può essere curato..piuttosto ke iniettargli quella porcheria..date un occhiata alla pagina facebook il sentiero di nicola e vedrete e ce ne sono molti altri

  9. Io, personalmente, conosco queste notizie da molto molto tempo, infatti ho scelto di non far vaccinare mio figlio…. basta informarsi e sapere che siamo sempre gli ultimi a conoscere e a sapere…basta chiedersi come mai quando porti il bambino a farsi il vaccino e chiedi, come di tuo diritto, il foglietto illustrativo del medicinale che andranno a fare, nessuno te lo mostra e se chiedi di dichiarare quali sono gli effetti collaterali, nessuno si espone…..come mai??? basta porsi delle domande e imparare a chiedere SEMPRE….è NOSTRO DIRITTO!!!

  10. Qualcuno x favore se ha capito da questo articoli qual’è il motivo x cui questi famigerati vaccini sarebbero stati riturati??? Mi piacerebbe avere, da parte di chi scrive questi articoli, un elenco DETTAGLIATO di tutti i possibili effetti collaterali che tali vaccini dovrebbero avere, infine vorrei fare un’ ultima domanda a queste persone: quando ci degnerete di farci un elenco serio di quelli che sarebbero tutti i pericoli legati a questi vaccini fate poi un elenco delle conseguenze mediche legate ad ognuna delle malattie che ci avete gentilmente elencato nel vaccino esavalente e di altre (ex morbillo, parotite, rosolia, vaccino trivalente) ovviamente sempre ammesso che le conosciate quindi x concludere se proprio volete terrorizzare le persone almeno sappiatelo fare dando informazioni esaustive e veritiere, grazie!!!

  11. Tutte notizie false per questo non ne parla nessuno! I vaccini tutelano la salute di tutti e la fortuna di chi decide di non farli e’ che vivono in un paese dove il 97% risulta vaccinata. Una persona a me cara e’ invalida per colpa della poliomielite e lei stessa mi dice sempre che sarebbe bastato un vaccino per evitare questo…

Lascia un Commento

L’indirizzo email non verrà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

È possibile utilizzare questi tag ed attributi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>